W końcu jest. Nowy Ford Fiesta, pełen technologicznych nowinek i ciekawych rozwiązań stylistycznych. Zakres zmian przygotowanych przez producenta pozwala sądzić, że będziemy mieć do czynienia z niespotykanym w tej klasie aut bogactwem wyboru elementów wyposażenia, jakością wykonania i – jak zawsze u Forda przy okazji zmian modelu – jeszcze lepszym prowadzeniem.

Nowy Ford Fiesta. Co się zmieniło?

Z zewnątrz zmodyfikowano nieco wygląd auta (zdjęcie) jednak najważniejsze zmiany kryją się we wnętrzu. Spośród najważniejszych zmian warto wymienić:

  • Poprawiona izolacja akustyczna kabiny, m.in. dzięki grubszym szybom i nowym matom wygłuszającym
  • Sztywność nadwozia zwiększona o 30% w stosunku do poprzedniego modelu
  • Nowe materiały wykończenia wnętrza
  • Przeprojektowany, bardziej ergonomiczny i intuicyjny kokpit z dużym wyświetlaczem dotykowym
  • Możliwość zamówienia licznych systemów wspomagających jazdę i poprawiających bezpieczeństwo: asystenta parkowania z systemem kamer, czujniki wykrywające pieszych z odległości 130 m, systemy rozpoznawania znaków, asystentów martwego pola czy zmiany pasa ruchu.
  • W zakresie komfortu jazdy Ford Fiesta również może konkurować z autami wyższych klas: w ofercie pojawi się system nagłośnienia od Bang&Olufsen, panoramiczny dach, cyfrowe radio i system multimedialny SYNC3 z 8 calowym wyświetlaczem.

W nowym modelu przewidziano do wyboru dwa silniki benzynowe i jeden wysokoprężny. Jednostka benzynowe z serii EcoBoost będą miały na wyposażeniu system dezaktywacji jednego cylindra służący do zmniejszenia zużycia paliwa przy spokojnej jeździe.

Nowa Fiesta będzie dostępna w kilku wersjach wyposażenia: „Trend”, „SYNC Edition”, „Titanium”, „ST-Line” oraz w luksusowej linii „Vignale”, konkurującej z autami klasy Premium.

To jeszcze nie koniec zmian. Niebawem do sprzedaży trafi też wersja „Active”, która będzie crossoverem, a więc z podwyższonym zawieszeniem i pakietem stylistycznym dla aut z tego segmentu rynku.